środa, 9 grudnia 2015

52. Amelka i dzieci czyli Finał "Wspólnego Szycia Lalek" w projekcie "Puppenmitmacherei".


Zapraszam na ostatni dzień "Wspólnego Szycia Lalek" czyli Finał "Puppenmitmacherei" - projektu zorganizowanego przez Marię z Mariengold i Karolinę z Naturkinder.

Tydzień temu w środę we Wrocławiu było brzydko i padał deszcz.

Jednak ani ja ani Amelka nie zwracałyśmy  na to uwagi, ponieważ byłyśmy zajęte przygotowaniami do spotkania, które miało się odbyć tego dnia. Zostałyśmy zaproszone do odwiedzenia dzieci z niedużego przedszkola waldorfskiego "Słoneczko" na Psim Polu. Zaprosiła nas Pani Ola Węgrzyn

Kiedy weszłyśmy, grupka dzieci czekała na Amelkę. Były ciekawe, jak wygląda i jaka jest. Zaczęliśmy rozmawiać o Amelce, o tym że chciałaby się z nimi zaprzyjaźnić i bawić.












Jak widać dzieciom spodobała się Amelka. Zrobiłam  kilka zdjęć i postanowiłam przyglądać się i słuchać. Dzieci chętnie obejrzały ubranka Amelki, zaczęły ją rozbierać, a następnie ubierać na nowo, przytulały i głaskały po włoskach. Rozmawiały przy tym. Szybko podzieliły się rolami - "Ja będę Mamą, a Ty Tatą, dobrze?.. A Ty będziesz Ciocią", i tak dalej. 
Jedna dziewczynka wpadła na pomysł, aby położyć Amelkę do łóżeczka. Ale najpierw założyły jej buciki, które wcześniej zdjęły. Buciki obejrzały bardzo dokładnie, spodobały im się zapięcia na guziczki. Podczas gdy Róża zakładała buciki, inna dziewczynka trzymała główkę Amelki. Zauważyłyście, jak delikatnie i ostrożnie to zrobiła?. Potem położyły Lalę do łóżeczka.


















Amelka chciała mieć rączki na wierzchu, a nie pod kołderką, więc dzieci ułożyły ją jeszcze raz, tak aby Amelce było wygodnie. "Teraz dobrze?" - pytały.
























Ostatecznie łóżeczko zostało ustawione w kąciku, i Amelka mogła w nim zasnąć.
Najpierw jednak "Mamusia" pogłaskała ją po policzku i śpiewała piosenkę...


Po krótkiej chwili Amelka się obudziła.


I wtedy zrobiłam Amelce to zdjęcie z dziećmi i Panią Olą.


Pewnie już domyślacie się. Amelia została z dziećmi. Następnego dnia, jak napisała mi w mailu Pani Ola, "Amelka połączyła całe przedszkole w jedną wielką rodzinę: była mama, tata, rodzeństwo, kuzynostwo i możliwie wszyscy członkowie dalszej rodziny." Dodała też, "Dawno nie wdziałam tak dobrej i zgodnej zabawy wszystkich dzieci."

Byłam dumna z Amelki. No, no, taka mała szmaciana lala, pomyślałam, a wywołała w tych dzieciach tyle emocji - sympatii, troskliwości i radości. Dzieci kochają szmaciane lalki.

Kończąc, pragnę podziękować Pani Oli Węgrzyn za zaproszenie, za to że dzięki jej uprzejmości przeżyłam tak miłe popołudnie z dziećmi z jej przedszkola. Jestem spokojna o Amelkę. Spotkała wielką kochającą rodzinę.

*

Trochę żałuję, że kończy się projekt "Puppenmitmacherei", ale jednocześnie cieszę się ze spotkania, w wirtualnej przestrzeni, tylu sympatycznych osób szyjących lalki . Dziękuję Marii z "Mariengold" i Caro z "Naturkinder" za pomysł i organizację projektu, za fachowe wskazówki i informacje na temat szycia lalek, które pojawiały się w ich kolejnych postach. 
Dziękuję również uczestniczkom projektu. Powstały piękne lalki wykonane z miłością i dbałością, każda z własną historią, pozostało mnóstwo ciekawych uwag i refleksji.

Ale przede wszystkim dziękuję Wam -  moje czytelniczki. 
Czasami moje posty były spóźnione, tym bardziej dziękuje za wyrozumiałość.


Życzę wszystkim udanego weekendu.


Po raz ostatni tutaj znajdziecie blogi uczestniczek projektu.



2 komentarze:

  1. Lala piękna i sprawiła tyle radości, to chyba najcenniejsze :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzieci są zadziwiające. Ale patrząc realnie - no cóż, lalka jest do nich podobna i na dodatek jest jeszcze od nich mniejsza.
      Wymaga więc troskliwości i empatii...
      Dziękuję za miły komentarz.
      Wesołych Świąt.
      Krystyna

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...